Ostrzegam: łatwo się w nim zakochać

O kim mowa? Mieszka w kaliskich Sulisławicach, matką jego jest Anka, ojcem Szymon. Urodził się dość niedawno, a zwiedził więcej Polski, niż ja. Ma zabójcze oczy i blond fryz. Zadziorny uśmiech i cztery lata. Na imię mu Franek. Jego ulubioną bajką są „Auta”, książki motoryzacyjne czyta z zapartym tchem, a jeśli chodzi o jedzenie – uwielbia frytki i kaczkę pieczoną babci Gosi.

Większość może go kojarzyć z blogerstwa jego matki czy imprez organizowanych w „Bece”.

Matka mówi o nim tak: „Jest radosnym przedszkolakiem, uwielbia czytać, liczyć, uczyć się. Świetnie obsługuje tablet. Jest mocno zadziorny i mocno asertywny. Uśmiech nie schodzi mu z buzi”.

Od siebie dodam, że jest wytrwałym i dzielnym chłopcem. Dlaczego?

– Urodził się zdrowy, dostał 10 pkt apgar, kiedy miał 2,5 miesiąca nagle pojawiły się problemy z oddychaniem. Trafił do szpitala, potem do następnego i następnego. Do domu wrócił dopiero po 5 miesiącach – podłączony do respiratora, koncentratora tlenu, karmiony sondą. Przez ostatnie 3,5 roku wszystko się zmieniło. Franek nadal oddycha przy pomocy respiratora, ale je sam, odzyskuje sprawność i walczy z nadal nieuleczalną chorobą jaką jest SMARD1. – pisze mi matka-Anka.

Mimo ograniczeń, jakie sprawia mu choroba, Franek chodzi do przedszkola, ma przyjaciół, wspaniałe dzieciństwo i kochających rodziców. Każdy dzień jest dla niego nową przygodą. Mimo czterech lat ma do siebie dystans i uczy dorosłych radości.

 

  • Aga z www.makeonewish.pl

    FRANCZESKO ciotka Cię kocha :) pękam z dumy Dzielniaku