Spacerując uliczkami Kalisza mijamy bramy. Są one zazwyczaj zamknięte, zabezpieczone domofonami. Skrywają wnętrza zwyczajne, banalne, często brzydkie – podwórka. Ale to przy ulicy Garbarskiej 2 jest inne. Otwarta brama zaprasza do miejsca przedziwnego, którego przedsmakiem jest podwórko. Piękne? Brzydkie? Taka klasyfikacja byłaby zbyt prosta. Wyjątkowe, jedyne, niepowtarzalne. Brakuje słów, żeby je opisać. Dlatego lepiej jest je obejrzeć. A później zajrzeć do muzeum, które skrywa wiele tysięcy zwykłych, a jednocześnie niezwykłych przedmiotów.