fot. Sergiusz Różański

Główny Rynek przyciągnął setki osób w miniony weekend, a to za sprawą 22.Międzynarodowego Festiwalu Artystycznych Działań Ulicznych LA STRADA organizowanego co roku przez Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu. Twórcą projektu jest Andrzej Tylczyński, który z pomocą Moniki Frątczak oraz Aleksandry Kubiak podjął współpracę z Międzynarodowym Funduszem Wyszehradzkim, dzięki któremu zdobyto środki na rozwinięcie kolejnego projektu nawiązującego do festiwalu, mianowicie Bramy do LA STRADY. Festiwal La Strada obejmuje zarówno działania teatralne, muzyczne, jak i pokazy taneczne. Tegoroczną gwiazdą sceny byli Fisz Emade, zdobywcy prestiżowej nagrody- Fryderyka. Bracia Waglewscy pojawili się z płytą Mamut. Kamil Misiak, uczestnik koncertu i fan, twierdzi, że „super było posłuchać swoich ulubionych utworów na żywo. Świetnym pomysłem było zaproszenie Fisza na to wydarzenie, bo nawet deszcz nam nie przeszkodził w zabawie na tak dobrym koncercie”. Warto również wspomnieć o otwierającym LA STRADE „Street Dance i nie tylko”, podczas którego oglądąć można było Fabrykę Tańca Różańscy, Sidewalk, Uciechowo czy Teatr Pobocze z Kalisza. Najbardziej interesującym, a zarazem zaskakujacym momentem były jednak prezentacje powarsztatowe projektu Brama do La Strady III w piątek i sobotę. Przez cztery dni cztery grupy ciężko pracowały nad spektaklami, które w tym roku dotyczyły legend, każdego z państw Wyszehradzkich. Teatr Winged Dragons z Węgier przedstawił przewrotny w akcji „Fałszywy pogrzeb, fałszywy ślub„, Thalia Teatro ze Słowacji pracowała nad znaną większości „Śpiewającą fontanną Rolanda”. Teatr Continuo z Czech wprowadził publiczność do specjalnie przygotowanej furgonetki z niezwykle ciekawymi marionetkami, zrobionymi przez uczestników warsztatów, w które można było przelać własną duszę. Ostatnią grupą warsztatową, była symbolicznie nazwana Grupa Polska, ktora pod przewodnictwem od lat już współpracującego i zaprzyjaźnionego Teatru Nikoli z Krakowa stworzyła „Legende o królewskim źródle„. „Praca podczas warsztatów była ciężka, staraliśmy się pobudzić nasze ciało, umysł i otworzyć na innych. Ważna była spotaniczność, szybka reakcja i improwizacja. Mimo dużego wysiłku, każdego dnia panowała świetna atmosfera i niesamowita energia, dzięki której przebywanie na zajeciach nie było męczące. Dodatkowo takie warstzaty to mozliwość kontaktu z osobami z zagranicy i przełamanie bariery językowej”- powiedział Szymon Dolak. Przyciągające najwięcej widzów, zarówno tych młodych jak i starszych były występy ze sceny Wyszehradzkiej. Każda z prezentacji była bardzo efektowna, a to za sprawną np. Teatru Winged Dragons, którego aktorzy poruszali się na szczudłach i mieli przygotowane gigantyczne maski, a dodatkowo do występu zaangażowali osoby z widowni. Nie można pominąć Teatru Nikoli, który z okazji 100. rocznicy sformuowania przez Alberta Einsteina „ogólnej teorii względności” przygotował poprzez teatru ruchu, komizm i taniec prezentację właśnie o tej osobie. Równie efektowne były także występy teatrów z Polski, między innymi „Ślepcy”, spektakl Teatru KTO prezentowany na kortach CKiS, który zachwycił wszystkich, a jedyne zdania jakie można było usłyszeć o owym widowisku kolejnego dnia to „ten kto nie był powinien żałować”. Ostatni dzień także był obfity w prezentacje, a można było zobaczyć między innymi Kaliszan z PPSKAK i ich „Gracynki”, czyli etiudę taneczną, włączająca również publiczność w naukę choreografii. Ciekawe było również widowisto „Die Muzikanten” teatru z Gliwic, którzy prezentowali nam chińskie erhu czy intrumenty własnej konstrukcji. Wieczorem odbył się zachwycający spektakl Teatru Formy z Wrocławia „Mistrz i Małgorzata” oraz „Mewa” według Antoniego Czehowa przygotowany przez naszych sąsiadów z Ukrainy- Teatr Woskresinnia. Całość została zwieńczona pokazem ogni sztucznych. Nie sposób nie zgodzić się z Dominiką Molką, która stwierdziła, że: „22. edycja LA STRADY to był dobry moment na konfrontacje ze sztuką ulicy, poszerzenie własnych horyzontów oraz miłe spędzenie czasu. Uważam, ze warto korzystać z wydarzeń jakie oferują nam kaliskie instytucje kultury i miasto oraz włączyć się w tworzenie kulturalnego Kalisza”.

 

Oliwia, która była uczestniczką warsztatów, pisze obecnie również o samym projekcie „Brama do La Strady III”. Tekst ukaże się wkrótce. Zaglądajcie!