fot. Monika Stolarska

Inspirująca dramaturgia tegorocznych 56. Kaliskich Spotkań Teatralnych ożywiła dyskusję nad problematyką sztuki aktorskiej. Dostępność cenowa połączona z demokratyzacją działań na scenie spowodowały, że festiwal zostanie zapamiętany jako ciekawy eksperyment.

Kuratorzy tegorocznego festiwalu, Grzegorz Reske i Weronika Szczawińska, wybrali spektakle, które potrafiły wzbudzić konsternację, ale oglądane razem tworzyły spójną wypowiedź na temat teatru jako miejsca wypowiedzi autorskiej. Aktorzy bowiem są także współautorami przedstawień, co podkreśliły werdykty, obradujących niezależnie, dwóch gremiów jurorskich (profesjonalnego i społecznego). Teatr widziany przez pryzmat 56. KST jawi się bowiem przede wszystkim jako enklawa różnorodnej komunikacji między ludźmi. Najbardziej znaczącym przykładem okazało się przedstawienie w wykonaniu pracowników technicznych Starego Teatru w Krakowie – „Kwestia techniki” w reżyserii Michała Buszewicza. Także w ten sposób realizowano ideę demokratyzacji sceny.

Głos osobistej wypowiedzi ma niewyjaśnioną moc budowania od podstaw opinii. Był on wyraźnie słyszalny w spektaklu Szymona An-skiego pod tytułem „Dybuk”. Nowatorskie podejście do jednego z najbardziej rozpoznawalnych utworów literackich w jidysz sprawiło, że rzeczywistość współczesnej Polski wymieszała się z magią żydowskiego sztetla. Echo wspólnego świata, który dawno utraciliśmy, odbiło się jeszcze raz o ściany i zostało powtórzone kilkakrotnie przez aktorów mówiących w językach obu społeczności. Próba przepisania głównych wątków powieści na dobrze znaną nam rzeczywistość stała się nie tylko satyrą, ale także niezwykle mocnym głosem opisującym codzienność dzisiejszych nastolatków. Donośny krzyk zranionych zabolał widzów, którzy śmiali się miejscami przez łzy z przewrotności losu.

Otwartość teatru można zmierzyć w jeszcze jeden, banalny przecież sposób. Ceny biletów – co warto podkreślić – wróciły w tym roku do poziomu dostępnego dla mniej zamożnych widzów (wejściówki już od 10 zł, górna granica cen biletów 70 zł). Z tą zmianą zaczęła wracać dawna atmosfera ekscytacji wokół kaliskich Spotkań. Bo każdy miłośnik sztuki aktorskiej mógł mieć pewność, że aby zobaczyć wybrane przedstawienie, do teatru nad Prosną wejdzie.